Categories Wiara

UFO – zjawisko fizyczne czy duchowe? (część 2) Rozminka

Często osoby, które miały kontakt z UFO, stają się ich wyznawcami. Znany szwajcarski psychiatra Carl Jung w jednej ze swoich książek analizuje przypadek człowieka, który miał bliskie spotkanie, pod jego wpływem nawrócił się na kult UFO i całą resztę życia poświęcił na przepowiadanie nowej wiary. Jego przeżycie przybrało cechy doświadczenia mistycznego i wg Junga jest jedynym dokumentem na temat powstania mitologii UFO. Niektóre osoby, które mają kontakt z załogami latających talerzy zakładają sekty ufologiczne, aby efektywniej głosić nową wiarę. George King założył Towarzystwo Aetherius, które stawia sobie za cel badanie zjawiska UFO i nawiązywanie kontaktu z istotami pozaziemskimi. Wcześniej miał liczne doświadczenia w dziedzinie spirytyzmu i okultyzmu. W trakcie jednego z nich nawiązał kontakt z Mistrzem Aetheriusem, i królem Wenus. Inną sektą związaną z 'kosmitami’ jest Urantia. Jej założyciel Billy Sadler utrzymuje, że w 1934 r. ukazało mu się siedem istot pozaziemskich, które przekazały mu Księgę Urantii. Głosi ona m.in., że Chrystus między dwudziestym ósmym a dwudziestym dziewiątym rokiem życia objechał imperium rzymskie w towarzystwie dwóch mieszkańców Indii.

Najbardziej znaną sektą ufologiczną w Polsce jest Antrovis. Założył ją we Wrocławiu Edward Mielnik, były palacz kotłów wysokoprężnych. W 1983 r. jakoby objawiła się mu Matka Boska namawiając do ocalenia Słowian przy pomocy 'kosmitów’. Od tego czasu zaczął nauczać, że już nie obowiązuje dobro i miłość oraz że zaczyna się nowy świat {Nowa Era?). Należy się samodoskonalić i zerwać więzy z istotami skazanymi na zagładę. Mielnik przepowiadał, że około 2000 r. nastąpi koniec świata, z którego ocaleje 144.000 Polaków, którzy odlecą statkami UFO na inną planetę. Na wykładach Antrovisu prorokowano, że śmierć papieża nastąpi w 1994 r. Doktryna sekty oparta jest na ideologii ruchu New Age wzbogaconej o antysemityzm i niedorzeczne kosmiczne wątki. Antrovis głosi, że 8 miliardów lat temu w okolice Ślęży przybyli Słowianie z planety Atlanta. Ich kosmiczni rywale, Hebrajczycy z planety Hebra wybrali Mazowsze. Hebrajczycy byli zawsze po stronie wolnej woli i stąd jest tyle nieszczęść. Chrystus, syn Słowianki Maryi i Hebrajczyka Gotlieba po skończeniu 12 lat został wywieziony na Hebrę, gdzie uczył się kierować statkami kosmicznymi i zdobywał wiedzę o energetycznej naturze wszechświata.

Sekta z ruchu New Age zaczerpnęła wiarę w reinkarnację, jak też doktrynę lucyferyczną, według której Lucyfer jest aniołem światłości i posłańcem Boga. Nic zatem dziwnego, że Mielnik demaskował chrześcijaństwo jako spisek Hebrajczyków, dzięki któremu chcieli 'spijać energię życiową w białych rękawiczkach’, ale ziemscy wybrańcy Hebrajczyków nie spełnili swojego zadania. Sekta zdobywała swoich członków przez różne formy medytacyjne, a nawet, jak wspomina Zofia Telesińska, poprzez strach (’Bez nas skazana jest pani na zagładę’) czy też pychę (’Pani jest doskonała energetycznie’). Znana aktywistka wrocławska Barbara Labuda przyznała, że brała udział w spotkaniach sekty, chociaż wiara w 'kosmitów’ wydawała jej się 'naiwna, trochę bajkowa’. Podobno sam Mielnik wspomagał ją energetycznie, gdy przemawiała w Sejmie. Nic dziwnego, gdyż wcześniej kazał pewnej kobiecie usunąć ciążę (dla niego wszyscy ludzie po 1983 r. to bioroboty). Antrovisem rozczarował się Emilian Kamiński, który na temat Mielnika powiedział: 'To chory na władzę hochsztapler. Za wspólne pieniądze jeździł po świecie na jakieś sympozja i przybierał na wadze. Kobiety traktowały go jak Boga’.

Zobacz też:  Porzucenie wizji idealnego świata – klucz do prawdziwej zmiany

Zainteresowanie na szeroką skalę zaczęło się od niezwykłych zniknięć członków sekty. Wszystko zaczęło się od przypadku osiemnastoletniego Andrzeja z Warszawy, który był ponad rok związany z sektą. Uważał, że 'kosmita’ z długimi włosami chciał go kiedyś otruć zatrutymi mandarynkami. Często zamykał się w pokoju i godzinami wpatrywał w maski przybyszy z Kosmosu. Pewnej nocy zamknięty w pokoju czekał na 'kosmitów’, ale nie przylecieli. Kilka miesięcy później zaginął bez wieści. Bogusławowi ze Szczecina (38 lat) Mielnik zlecił szczególną misję. Jako jeden z trzynastu miał budować statek kosmiczny. Od tego czasu zaczął się czegoś panicznie bać i żył w stanie ciągłego napięcia. Skarżył się żonie, że prześladują go nawet w snach. Na 'kosmitów’ czekał w połowie grudnia 1994 r. Cztery miesiące później znaleziono w Odrze jego ciało pozbawione jąder. Od tego czasu wysypała się Puszka Pandory tej sekty. Zaczęli się ujawniać ludzie związani z Antrovisem, którzy mieli koszmary, stany lękowe, czuli jakby 'coś za nimi chodziło’. Niektórzy leczyli się nawet psychiatrycznie, a nad pewną studentką ksiądz odprawiał egzorcyzmy. Pani Helena po paru seansach zaczęła czuć się źle i odeszła z sekty. Od tego czasu zaczęło się w jej mieszkaniu zjawisko znane jako 'poltergeist’. Kiedyś jakaś siła rzuciła ją o fotel. Pomodliła się: 'Chryste, daj mi swoją energię’ i nagle wszystko ustało. Przypadki te wyjaśniają, czemu obecność księdza podczas jednego z wykładów miałaby wg Mielnika spowodować śmierć 'kosmity’, którego obiecał wcześniej zmaterializować.

Przypadek okaleczenia i morderstwa osoby związanej z UFO nie jest odosobniony. Cliff Stone zauważa, że: 'Są relacje mówiące o obcych statkach, które porywają dusze.(…) Z kilku rozwijających się krajów nadeszły raporty mówiące o grasujących tam wampirach. Nie znaczy to oczywiście, że są to ożywieni nieboszczycy, ale obce istoty maskujące się pod ta postacią. Przypadki okaleczeń, które miały miejsce w stanie Montana, związane są z czymś, co było określone jako 'Wielka Mama’, która była ogromnym światłem obserwowanym na niebie kilka razy w rejonach, w których dochodziło do przypadków okaleczeń bydła. W Nowym Meksyku znaleziono na bydle w promieniach ultrafioletowych pewne znaki, takie same jak na bydle, które zostało okaleczone, jak gdyby zostało oznakowane. A same okaleczenia. Wiążą się one bardzo blisko z okaleczeniami, z jakimi mamy do czynienia w przypadku odprawiania różnych obrzędów satanistycznych, Kiedy porównujemy z tym okaleczenia ludzi, okazuje się, że w obu przypadkach występują cechy wspólne.(…) Istnieją relacje mówiące o okaleczeniach ludzi, tak… przez NOLe. Żywią się naszym strachem. Starają się doprowadzić nas do stanu strachu, ponieważ to stanowi ich duchową strawę.'(11)

Stone trafnie powiązał okaleczenia ludzi przez UFO z okaleczeniami bydła. Amerykańscy farmerzy znajdują czasami zwłoki bydła, z których została usunięta krew oraz idealnie wycięte narządy płciowe, koniec języka i wargi. Wyssanie krwi wskazuje na podobieństwo z wampiryzmem. W wielu kulturach istnieje wiara w tzw. wampiry-widma. Mianem tym określa się niewidzialnych napastników, duchy napadające ludzi i pozostawiające na ich ciele ślady ostrych zębów, ugryzień. Hinduskie wampiry są niedużymi istotami o długich kłach, napadającymi ludzi nocą, aby pić ich krew. Podobnie w niektórych legendach słowiańskich wampirami nazywa się duchy, które wysysają krew. Stone słusznie zauważył, że wampiry pojawiają się nie tylko w legendach. W 1926 r. przywieziono do Londynu trzynastoletnią Rumunkę, która twierdziła, że atakuje ją niewidzialny demon kąsając po twarzy i ramionach. Na ciele miała liczne ślady głębokich ukąszeń ostrymi zębami. Dziewczynkę poddano kilkudniowej obserwacji w Laboratorium Parapsychologicznym, w wyniku której stwierdzono, że na jej ciele pojawiają się bez żadnej widocznej przyczyny ślady zębów i zadrapań.

Zobacz też:  Powstanie w Wandei

Podobny przypadek miał miejsce w 1951 r. w Manili, po zatrzymaniu przez policjantów dziewczyny, która na ulicy krzyczała jak w ataku szału. Na komisariacie tłumaczyła się, że czasami atakuje ją okrutna bestia kąsając ostrymi zębami. Opisała ją jako bladego mężczyznę o wypukłych, złych oczach okrytego czarną peleryną, dzięki której mógł się unosić w powietrzu. (Podobnie w przypadku wzięcia przez ufonautów Travisa Waltona: 'Spojrzenie ich oczu było tak przeraźliwe i przerażające, że Travisowi ciarki przeszły po grzbiecie.’) (12) Dziewczyna na ciele miała liczne ślady zębów i gdy przebywała w celi dostała kolejnego ataku. Trzymający ją policjant widział, jak na jej plecach pojawiały się głębokie ślady niewidzialnych zębów oraz coś w rodzaju śliny. Katarzyna Mansfield stwierdza: 'Prócz tych dwóch zanotowano w różnych częściach świata przynajmniej kilka całkiem podobnych i niemniej wiarygodnych przypadków. Przeważnie ofiarami 'niewidzialnych napastników’ były dziewczęta lub młode kobiety. Nad niektórymi z nich odprawiano – z większym lub mniejszym skutkiem – egzorcyzmy.'(13) Przypadki okaleczeń przez UFO z atakami wampirów łączy także nienawiść napastników do ofiar.

Głównym problemem związanym ze zjawiskiem UFO są nasilające się przypadki wzięć, które są dowodem na to, że ufonauci próbują w sposób bezpośredni wpływać na ludzką świadomość. Te bliskie spotkania trzeciego stopnia typu G mają często bardzo podobny przebieg. Początkowo świadek zostaje zniewolony (zwykle wiązką światła) i zabrany na pokład UFO. Następnie ufonauci poddają go bolesnym badaniom psychofizycznym. Czasami dochodzi nawet do stosunku sexualnego (gwałtu) między wziętym a kosmitką (kosmitą). Niektórzy odbywają podróż do innego świata oraz otrzymują przesłanie od jakiejś wyższej istoty. Wzięcie kończy się powrotem świadka na Ziemię i opuszczeniem statku. Wzięci po uprowadzeniu pamiętają tylko początkową i końcową fazę porwania. Wielu czuje, że wszczepiono im do głowy jakieś urządzenia przekaźnikowe i znajdują się pod kontrolą ufonautów.

Ufolog Clifford E. Stone powiedział na temat wzięć: 'Bóg stworzył człowieka i wszystkie inne inteligentne formy życia, dając im wolną wolę, aby same mogły dokonywać wyboru. Wzięcia są rzeczywistością. Mają miejsce. Ludzie są zmuszani do uczestniczenia w różnych eksperymentach przeprowadzanych w celach znanych tylko naszym pozaziemskim gościom. (…) z jakiegoś powodu nie chcą, aby ludzie pamiętali, co im się wydarzyło. Ludzie, którzy mają tego typu kontakt z obcymi istotami tracą zwykle wszystko. Mamy tu problemy rodzinne, utraty pracy, uczucia wyobcowania, a także wynikające z niemożności pogodzenia się z tym, co im się przydarzyło. Wiedzą, że mieli jakieś niezwykłe przeżycia, ale przez większość czasu nękają ich z tego powodu koszmary.(…) Ludzie ci są informowani, że w pewnym czasie i miejscu w przyszłości będą musieli przypomnieć sobie to, co im jest mówione pod koniec eksperymentu, czy co tam to jest. Te obce istoty starają się ukrywać w tajemnicy, ponieważ próby wydobycia tych informacji na światło dzienne za pomocą hipnozy kończą się silnym stresem tych osób objawiającym się głównie w postaci zaburzeń fizjologicznych w funkcjonowaniu ich organizmów, często wiążą się z tym dodatkowo ostrzeżenia, że próby dotarcia do tych informacji zakończą się śmiercią danej osoby, zanim zdoła ona je ujawnić.'(14)

Zobacz też:  Rodzaje kont bankowych: analiza wad i zalet dostępnych opcji

Pewna wzięta kobieta podczas seansu hipnotycznego zauważyła: 'Są rzeczy o których nie chce abyśmy wiedzieli.(…) Jest coś w tym co zrobił, o czym nie chce abym rozmawiała, ponieważ czuję, że jest ogromna bariera. Ale ja naprawdę chcę wiedzieć, co to jest, ponieważ to jest mój umysł i on nie ma prawa tego zrobić. Jeżeli wydaje się tak dobry i zatroskany o nas ludzi, to dlaczego nie chce abym mówiła o pewnych rzeczach?’ (15) Znany polski ufolog Ryszard Fiejtek uważa, że 'Koszmary i sny obrazujące wzięcie należą do najliczniejszych następstw i początkują zazwyczaj odkrycie zapomnianego przeżycia. W części przypadków świadek przypomina sobie samoczynnie po pewnym czasie całe przeżycie. Świadka mogą nawiedzać dziwne zdarzenia nawet po upływie długiego okresu czasu od wzięcia, jak gdyby świadek został naznaczony jakimś piętnem wabiącym różnego rodzaju zjawiska paranormalne. Świadka mogą nawiedzać MIB-y (ludzie w czerni), a także pojawiać się w jego obecności zjawy i występować zjawiska typu poltergeist (hałasujący duch). Czasami wzięci zaczynają objawiać zdolności paranormalne. Mogą także wystąpić zmiany osobowości.'(16) Niektóre osoby po wzięciu dostają się nawet do szpitali psychiatrycznych. Whitley Strieber stwierdził: 'To, co robili zmieniło całkowicie mój stosunek do rzeczywistości, nie traktuję już jej tak, jak przedtem. Nie wiem, czym ona jest. Ani tego, kim ja jestem. Nie wiem także, kim oni są. Nie wiem, czym jest świat. Żyję w stanie całkowitej niepewności.'(17)

Przypisy:

(11) UFO, op. cit., s. 65
(12) Ryszard Fiejtek, Bezpośrednie spotkania, NOLPRESS, Białystok 1991, s. 222
(13) Katarzyna Mansfield, Bestia ukryta w człowieku, GRAF-DRUK, Tarnów 1994, s. 22
(14) UFO, op. cit., s. 55-61
(15) Ryszard Fiejtek, op. cit., s. 285
(16) Tamże, s. 46
(17) UFO, op. cit., s. 69

Nazywam się Bogdan i jestem autorem tego bloga, który powstał z potrzeby serca i pragnienia dzielenia się wiarą. Chrześcijaństwo to dla mnie nie tylko religia, ale codzienna droga – pełna pytań, odkryć i spotkań z Bogiem. Na blogu dzielę się refleksjami, fragmentami Pisma Świętego, modlitwami, a także przemyśleniami nad tym, jak żyć Ewangelią w dzisiejszym świecie.

Z wykształcenia teolog, a z powołania – człowiek poszukujący głębi i sensu. Staram się pisać w sposób prosty, szczery i otwarty – tak, aby każdy, niezależnie od tego, na jakim etapie drogi wiary się znajduje, mógł znaleźć tu coś dla siebie.

Zapraszam Cię do wspólnej podróży – ku lepszemu zrozumieniu Boga, siebie i drugiego człowieka.