Za Boha a Narod !
Ksiądz Jozef Tiso – biografia [część 3]
Męczennik ?
’W obliczu po święcenia, którego jestem tak bliski pragnę przypomnieć Narodowi Słowackiemu zasadę ’Dla Boga i Narodu !’, której powinien być On wierny – zawsze, wszędzie i w każdej sytuacji. Jest to nie tylko hasło, będące esencją słowackiej historii, ale także polecenie Boga, który zawarł w nim prawo naturalne włączając je w życie Narodu.
Temu prawu hołdowałem przez całe swoje życie, to w związku z nim staję się męczennikiem świętej sprawy obrony chrześcijaństwa przed bolszewizmem, w której nasz Naród bierze aktywny udział.
Prosząc Was o to, byście o mnie pamiętali w swoich modlitwach, błagam jednocześnie Pana Boga Wszechmogącego, by błogosławił Narodowi Słowackiemu w jego walce ze złem.’
Przesłanie x. Jozefa Tiso z ostatniego listu, napisanego na dwie godziny przed śmiercią.
Do samego końca x. Tiso odmawiał jakiejkolwiek współpracy z tzw. rządem czechosłowackim na wychodźtwie zdając sobie sprawę, że równałoby się to całkowitemu zaprzeczeniu Jego wcześniejszej polityki i tym samym zrezygnowaniu z idei niepodległości.
Nie zapobiegło to końcowi Republiki Słowackiej; który nastąpił w momencie wkroczenia na jej teren Armii Czerwonej w kwietniu 1945 roku. Tiso opuścił Bratysławę i wyjechał do Austrii, gdzie próbował ścieżkami dyplomatycznymi uzyskać azyl w Watykanie. Zanim jednak doszło do jakichkolwiek decyzji, jego miejsce pobytu odkryły wojska amerykańskie i w październiku wydały go władzom Czechosłowacji.
Benes, wraz z innymi czeskimi i słowackimi autorytetami nowo powstałego państwa oskarżył x. Tiso i jego współpracowników o zdradę. Postawiono ich przed tzw. Narodowym Trybunałem w Bratysławie. Proces Tiso rozpoczął się 2. grudnia 1946 roku. Na czele Narodowego Trybunału stanął Igor Daxner, słowacki komunista (i luteranin), będący osobistym wrogiem księdza. Postawiono mu 133 zarzuty, w tym działalność na szkodę Republiki Czechosłowackiej, doprowadzenie do wojny światowej, prześladowania Żydów i stłumienie 'antyfaszystowskiego’ powstania na Słowacji.
Tak na prawdę jednak podczas procesu sądzono ideę niepodległego państwa słowackiego. Sąd starał się zdyskredytować x. Tiso, a tym samym władze państwa na których stał czele i samo uczestnictwo księży katolickich w życiu publicznym. X. Tiso znosił to wszystko z wielką godnością i nie ukorzył się przed sądem. W dziewięciogodzinnej mowie obrończej wytłumaczył swoje racje i przyznał, że jeśli by mu było dane stanąć jeszcze raz przed tymi samymi decyzjami, nie wahałby się ani chwili.
Wyrok inny niż kara śmierci nie był możliwy. Nie pomogły rozpaczliwe listy do Daxnera ani demonstracje Słowaków (tłumione krwawo przez policję i wojsko). O łaskę dla księdza prosili Arcybiskup Pragi x. Josef Beran, szef Słowackiej Partii Demokratycznej Jozef Lettrich (bojący się kultu męczennika na Słowacji), przedstawiciele Watykanu i inni. Bez powodzenia – komunistyczne władze nie znały litości.
Wczesnego ranka 17 kwietnia 1947 roku ksiądz Josef Tiso uczestniczył w swojej ostatniej Mszy Świętej. 'Już w momencie śmierci stanie się Pan nieśmiertelny, Panie Prezydencie’ – pocieszali Go w celi dwaj obrońcy. 'Wejdzie Pan na stałe do dumnych dziejów Narodu Słowackiego.’ Tiso uśmiechał się spokojnie. 'Pamiętajcie i przekażcie mojemu Narodowi: najważniejsza jest i będzie suwerenność Słowaków. Nie oznacza to jednak, że nie można współżyć z Czechami w jednej federacji. Umieram jako męczennik walki z bolszewizmem. Oby moja śmierć posłużyła jedności Słowaków…’ (23).
Bratysławskie więzienie nie miało szubienicy. Na egzekucję wkopano w ziemię podwórka prosty słup z poprzeczną belką i używanym już do innych celów – o czym świadczył jego wygląd – powrozem. Kat z dwoma pomocnikami czekał na skazańca, prowadzonego przez zakapturzonego, brodatego kapucyna, dwóch dozorców, przedstawiciela Edwarda Benesa (24), dwóch lekarzy i dwóch adwokatów. Tak zginął pierwszy Prezydent Republiki Słowackiej.
Jego ciało zostało wywiezione i ukryte. Niektórzy uważają, że zostało skremowane, a prochy rozrzucone. Inni przypominają o świeżym grobie odkrytym w dzień po egzekucji na jednym z przykościelnych cmentarzy w Bratysławie. Przynoszą na niego kwiaty i znicze, demonstrując przywiązanie do poległego męża stanu.
Dziś władze z właściwą demoliberałom opieszałością dają łaskawe przyzwolenie na odkłamanie postaci księdza. Po latach Słowacja doczekała się pierwszych obiektywnych publikacji na jego temat, odsłonięto mu pomniki i tablice pamiątkowe (…)
W tym roku mija sto dziesiąta rocznica urodzin i pięćdziesiąta śmierci pierwszego Prezydenta Słowacji. Dziesięć lat temu nie istniejący już tygodnik Komunistycznej Partii Czechosłowacji 'Tribuna’ doniósł, że w kołach słowackiej emigracji narodził się pomysł, wdzięcznym sercem przyjęty przez Watykan, rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego x. Jozefa Tiso. Okrągłe rocznice byłyby dla jego realizacji wspaniałą okazją…
Przypisy
(1) I tak np. w XIV stuleciu węgierski magnat Matus Csak, korzystając z wygaśnięcia dynastii Arpadów zajął praktycznie całą Słowację i rządząc ze swego zamku w Trenczynie uniezależnił się od Budapesztu.
(2) Do kodyfikacji przyczynił się przede wszystkim L’udovit Stur, którego x. Tiso uważał za Swój niedościgły wzór. Obok prac nad językiem czynnie zajmował się polityką. 'Odkrył prawdziwe oblicze Narodu Słowackiego, nad którymi entuzjastycznie i fanatycznie pracował. Wskazał na czystość języka, jako na najważniejszą cechę tego Narodu, więc wszystkimi możliwymi drogami prowadził ją ku formie pisanej. Dla Stura były najważniejsze dwie rzeczy – słowacki język i literatura słowacka, na których katolicka młodzież słowacka mogła się oprzeć budując przyszłość swego Narodu.’
(3) Węgierska Partia Ludowa została założona w 1890 roku przez, oczywiście, Węgra, Aladara hr. Zichy’ego. Na początku była po prostu ruchem sprzeciwu wobec liberalnego prawodawstwa i wobec małżeństw cywilnych, natomiast potem stała się partią głoszącą równość narodowości w państwie, antyliberalizm i idee zaczerpnięte z austriackiego chrześcijańskiego socjalizmu.
(4) X. Andriej Hlinka (1864-1938) był politykiem słowackim, założycielem i przywódcą Słowackiej Partii Ludowej, przede wszystkim zaś twórcą słowackiego ruchu narodowego i ideowym ojcem x. Tiso.
(5) Co do pochodzenia nazwiska Tiso istnieją różnice zdań, najczęściej jednak wywodzi się je od słowiańskiego słowa tis, oznaczającego drzewo cisu.
(6) Hlawiści stanowili postępową część słowackiej inteligencji, skupioną wokół czasopisma 'Hlas’ (głos). Stali oni na stanowiskach antykatolickich, wolnomyślicielskich i sprzyjających idei wspólnego państwa czecho-słowackiego.
(7) S. Polakovic: 'Z Tisovho Boja’, Bratislava 1941.
(8) Tamże.
(9) X. Tiso podczas wystąpienia w Brniew w lutym 1941 roku powiedział: 'Istnienie Narodu bez państwa jest możliwe, ale państwo bez Narodu to niedorzeczność’. Była to aluzja do czecho-słowackiej państwowości.
(10) X. Tiso bronił systemu nazwanego przez Siebie 'chrześcijańską demokracją’, który to gwarantowałby sprawiedliwość i poszanowanie praw jednostki.
(11) S. Polakovic: dz. cyt.
(12) S. Polakovic: dz. cyt.
(13) X. Tiso mówił w parlamencie: 'Słowacka autonomia zawiera w sobie kwestie ekonomiczne, takie jak obrona naszego życia gospodarczego i oznacza chleb dla każdego Słowaka’.
(14) Adolf Hitler stwierdził, że jeśli Słowacy chcą niepodległości, Niemcy mogą im pomóc; jeśli nie, o ich losie pozwoli decydować Węgrom. Nalegał na błyskawiczną decyzję (blitzschnell). W tym momencie rozmowy przybył Ribbentrop z informacją o manewrach wojsk węgierskich nad słowacką granicą. Tiso podziękował Hitlerowi za spotkanie, nie chcąc się jednoznacznie deklarować, ale dodał, że Führer nie zawiedzie się na narodzie słowackim.
(15) Nieznacznie zwiększono kompetencje parlamentu, Prezydenta wybierano na lat siedem, mógł powoływać i odwoływać ministrów, był naczelnym wodzem armii i miał veto wstrzymujące wobec legislatywy parlamentu.
(16) Ale x. Tiso odmówił propozycji zajęcia całych, rdzennie przecież polskich, Tatr i Podhala.
(17) Vojtech Tuka (ur. 1880 zm. 1946) – słowacki polityk i publicysta, zwolennik najpierw włączenia Słowacji do Węgier, a po uzyskaniu niepodległości nadania państwu narodowo-socjalistycznego charakteru. Po wojnie został skazany na karę śmierci i stracony. Alexander Mach (ur.1902) – słowacki polityk i publicysta. W latach dwudziestych był Sekretarzem Generalnym H.S.L’.S., potem uwięziono go za działalność 'antypaństwową’. W niepodległym państwie słowackim został szefem Biura Propagandy a następnie dowodził H.G. Po wojnie skazano go na karę 30 lat więzienia.
(18) J.Tiso: 'Tiso o Sebe’, New Jersey 1952.
(19) z wywiadu, jaki udzielił p. Jozef Pauco w 1972 roku.
(20) luteranie nie mieli władzy politycznej, ale dominowali w życiu gospodarczym Słowacji (a i kilku z nich zasiadało we władzach państwa – nie były zdominowane przez katolików).
(21) wielu oficerów liczyło na klęskę Niemiec, większość z nich służyła w Czechosłowackich Legionach w Rosji a potem w regularnej armii czechosłowackiej. Część z nich była ożeniona z Czeszkami.
(22) A. X. Suntherland: 'Dr Jozef Tiso…’
(23) Leszek Mazan: 'Zbrodniarz na Ołtarzu’ [w:] 'Wprost’ nr 5/1991.
(24) Nienawidząc ks. Tiso już od międzywojennych czasów, Edward Benes osobiście nie dopuścił do jego ułaskawienia, a na czas egzekucji wysiał do Bratysławy swego specjalnego wysłannika, by sprawdził, czy powieszenie odbyło się zgodnie z wszystkimi prawidłami sztuki.
Virtual Vendée’s Editorial Note
Tekst cytujemy za pismem 'Szczerbiec’ nr 3-5/1997. Tytuł oryginału: 'Za Boha a Narod’. Wprowadzono drobne zmiany stylistyczne.
